Dlaczego śmieci drożeją?

Od 1 września br. będzie obowiązywać nowa, wyższa stawka opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Rosnące w całej Polsce, a nie tylko w naszych gminach opłaty, to efekt m.in.:

  • niedopracowanej nowelizacji ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach przeforsowanej w Sejmie w 2019 roku. To ta reforma zniszczyła system odbioru odpadów, który od 2013 roku działał prawidłowo i był zdecydowanie tańszy dla mieszkańców. Nowelizacja na uprzywilejowanej pozycji postawiła firmy i inne nieruchomości niezamieszkałe (urzędy, szkoły, instytucje), które mogły płacić za odpady znacznie mniej niż mieszkańcy i poniżej ceny rynkowej (maksymalna stawka, na jaką pozwalała ustawa to 5,90 za 120-litrowy pojemnik). Konieczne było wyłączenie firm z systemu od lutego br. Efekt? Dzikie wysypiska, drastyczny wzrost ilości odbieranych odpadów z nieruchomości zamieszkałych
    i wzrost tych oddawanych do PSZOK. Ponadto nowelizacja ustawy wprowadziła obowiązek tonażowego rozliczania się z odebranych odpadów, nie można już robić tego ryczałtowo jak w latach ubiegłych. Oznacza to, że należy zapłacić podmiotowi odbierającemu odpady za każdą tonę. Wraz z rosnącą ilością odpadów rośnie kwota jaką trzeba zapłacić.
  • zaniedbań Ministerstwa Klimatu przy wprowadzaniu przepisów o tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producentów. To od firm wprowadzających na rynek produkty w opakowaniach pobierane byłyby opłaty na sfinansowanie systemu segregacji odpadów, ich zbiórki i transportu. Przepisy miały obowiązywać od lipca br. W naszej ocenie pozwoliłyby obniżyć, a nie podnosić opłaty dla mieszkańców.
  • coraz wyższej opłaty marszałkowskiej, którą ustala Minister Środowiska. To opłata, jaką Związek ponosi za każdą tonę odpadów zmieszanych przekazaną do składowania. W 2020 roku wynosi ona 270 zł. Dla porównania w 2019 roku było to 170 zł za tonę, a w 2017 roku – 120 zł. Oznacza to, że w zaledwie 3 lata Minister podniósł opłatę o 125%! A odpady zmieszane to aż 64% wszystkich odpadów.
  • gwałtowny wzrost ilości odpadów produkowanych przez mieszkańców. W I półroczu 2020 roku było to ponad 17 tys. ton. Dla porównania, w analogicznym okresie 2019 roku odebrano 13,7 tys. ton, a przez pierwsze sześć miesięcy 2018 roku – 13,5 tys. ton. To wzrost o prawie 25%.
  • więcej odpadów to wyższe koszty, bo Związek płaci za każdą tonę przekazaną do zagospodarowania, a mieszkańcy mają stałą stawkę, bez względu na ilość wytworzonych przez siebie odpadów.

Na zagospodarowanie odpadów składa się ich przyjęcie przez składowisko, sortowanie, kompostowanie, składowanie, odzysk oraz opłata marszałkowska.

Odbiór i transport odpadów z nieruchomości i PSZOK, to koszty wynikające z przetargu. Od września zadanie będzie realizować firma AVR.

Edukacja ekologiczna i administracja to koszty organizacji i zarządzania systemem odbioru odpadów, w tym. m.in. organizacja przetargów, kontrola segregacji, windykacja opłat.

  • segregacja bioodpadów wymusiła zakup ok. 19 tys. pojemników, a teraz koszty generuje odrębny ich odbiór, transport i zagospodarowanie.
  • inne przyczyny: brak konkurencji między firmami odbierającymi odpady, które dyktują dowolne ceny, zbyt mała liczba składowisk i nakładane na nie coraz bardziej rygorystyczne przepisy przeciwpożarowe czy dotyczące długości składowania poszczególnych frakcji, „zatkanie” rynku surowców wtórnych i dopłacanie do recyklingu, niska jakość segregacji oraz wzrost cen energii i kosztów pracy. 
  • czy wyższe koszty generuje administracja? Wręcz przeciwnie. Po reformie struktury w ZMGK zlikwidowano jedyne dyrektorskie stanowisko, a do pracy w Ekopatrolach nie zatrudniono nowych osób, powierzając te obowiązki dotychczasowym pracownikom.